Krab Monster z Finnmarku

by Agnieszka
297 views
krab królewski

Krab potwór z lodowatego morza, który wędruje bokiem do wykwintnych kuchni całego świata, gdzie kończy swoje dni między szefami kuchni w Tokio, Londynie a Hongkongu. Ale najpewniej spotkasz się z nim w Kirkenes. Zatem, zanim dotrze na drugą półkule świata, poznaj jedno z najbardziej fascynujących stworzeń morskich.

Stawonogi z sercem w d****

Te największe Stawonogi mają szczypce, które rozłupują nawet najtwardsze pancerze, przesuwają kilkunastokilowe przedmioty, rozpiętość ich kończyn wynosi od 1 do 1,5 metra, od pazura do pazura.

Pazury Kraba znajdują się na pierwszej parze nóg. Pazur prawego odnóża jest większy, silniejszy i mocniejszy, służy do rozbijania muszli małż. Lewy służy wyłącznie do jedzenia.

Żołądek znajduje się w głowie, a serce w d****, z tyłu. W sumie ma dziesięć kończyn, ale do chodzenia używa tylko ośmiu. Pozostałe dwie służą do czyszczenia oskrzeli.

Są dojrzałe płciowo w wieku około 10 lat, składają ponad 300 tysięcy jaj. Żyją około ćwierć wieku. Jędzą wszystko bez opamiętania, szybko rosną i mogą ważyć od 8 do 12 kg. Wielkość ich skorupy wynosi 23 centymetry. Są prawie doskonałe.

king krab

Kraby rabusie

Pod koniec lat 70. pierwsze Kraby Kamczackie migrowały przez granicę rosyjską do Norwegii. Zostały zabrane z północnego Pacyfiku i umieszczone na Półwyspie Kolskim w latach 60. XX wieku. Jako pokarm dla zagrożonej populacji. Nikt nie miał pojęcia, jakie spustoszenie Kraby zostawią po sobie. Uśmiercając muszle, omułki, rozgwiazdy, ślimaki i wszelką morską roślinność. Pozostawiają dno morskie kompletnie zdewastowane jak zrabowana dzicz po przemarszu wojsk.

Czerwona Armia Stalina

Ludzie zajmujący się odławianiem tego skorupiaka, który opanował wybrzeże Finnamarku, wędrując po dnie morskim z okolic Murmańska, wiedzą, że niezły z niego zawodnik. Nazywany Czerwoną Armią StalinaKraby zostały specjalnie przetransportowane z Morza Beringa, z ich naturalnych łowisk na północne Morze Barentsa. Miały dawać tanie mięso dla obywateli i rybaków z ZSSR. 

Eksperyment przeszedł najśmielsze oczekiwania. Kraby mają wybitny instynkt adaptacyjny i już wkrótce ich podwodna inwazja spustoszyła cały ekosystem.

Krab, kiedy żeruje zjada co popadnie, wszystko co znajdzie na dnie morza, nawet resztki odrzucone przez ptaki, skorupiaki czy nawet ryby. Ponieważ nie posiada wielu naturalnych wrogów, może pochłonąć dowolne morskie stworzenie, które wejdzie mu w drogę 

krab królewski

Niechciany Król głębin

Nie jest ulubieńcem rybaków. Krab podkrada ryby złapane na haczyk, rozszarpuje im tułowia, odgryza głowę i zostawia resztę. Rybacy później nic nie mogą zrobić z taką rybą, a raczej z tym co z niej zostało. Krab rządzi głębinami niczym król. Stale migruje. Łazi tam i z powrotem po dnie mórz w zależności od temperatury, ale zawsze tą samą wydeptaną trasą. 

Od nędzy do pieniędzy

I tym sposobem Północne Królestwo Neptuna zrobiło się ciasne i tłoczne. W XX wieku Kraby stały się tak liczne, że sieci rybackie w Finnmarku były ich pełne. Rybacy byli zrozpaczeni, a kryzys stał się faktem. Ale mieszkańcy północy, kryzys zamienili w korony. Skoro nie mogli się go pozbyć, zaczęli traktować go jako zasób. Teraz Krab Królewski jest prawdopodobnie tym obcym gatunkiem, który znajduje się na czarnej liście. 

Zrównoważony biznes

Od lat 90. przemysł rybny przekształcił się w połowy Krabów w zrównoważony biznes i silną międzynarodową markę. Dlatego dziś zarówno rybacy jak i turystyka we wschodnim Finnmarku walczy o swój udział w ściśle zarządzanych funduszach, które są przeznaczane na połowy, każdego roku. Jak dotąd kwoty dla wszystkich są niewystarczające. Celem administracji państwowej jest utrzymanie komercyjnego połowu krabów przy jednoczesnym ograniczeniu przemieszczania się kraba na zachód. Wciąż rośnie zarówno cena jak i popyt, także dlatego, że populacja Krabów w innych częściach świata jest przeciążona. 

Zrównoważona populacja

Władze Norweskie musiały wprowadzić strategię zrównoważonej populacji. Limit na połowy długoterminowe objęły Finnmark. Ale by Krab nie rozprzestrzeniał się na wszystkie obszary i nie zagrażał rybom, jak na przykład dorszom, odławianie Krabów na obszarach zachodnich od Przylądka Północnego nie jest limitowana. Tworzenie renomy ze sprzedaży Kraba stało się zdumiewająco ważne.

krab królewski

Flota na giganta

Połowy Kraba są całoroczne. Zakłada się specjalne klatki z okrągłymi otworami na głębokości 100 metrów, do których ofiara wchodzi skuszona smakołykiem, ale nie potrafi już z niej wyjść. Flota do odławiania tych gigantów, to małe statki lub łodzie, bo dystans do pokonania jest niewielki. Po około 10 dniach od opuszczenia pułapki, klatka z Krabem jest wyciągana. 

Wcześniej Kraby zabijano dzieląc na pół, ostrym nożem i odrywano odnóża i szczypce. Teraz, aby Krab nadawał się do sprzedaży, jego wierzchnia pokrywa musi być równomiernie czerwono-brązowa, a dół kremowo-biały. Krab po złapaniu musi być żywy i w dobrej kondycji. Nie może być uszkodzony, skaleczony lub bez odnóży lub szczypców. 

Ostatnia podróż Króla

Żywe Kraby oznacza się datą połowu i nazwiskiem rybaka, który je złapał zanim zostaną wysłane drogą lotniczą na cały świat. Maja nawet swój hotel pod lotniskiem w Gardermoen by odpocząć w drodze. Zapewnia to rentowność, jakość, wydajność i tak zwany dobrostan tych zwierząt. 

Za granice wysyła się żywe, w boksach przykryte tkaniną nasiąkniętą morską wodą i odlicza czas. Na miejscu muszą być maksymalnie za 30 godzin. Krab po wyjęciu z wody szybko się uspokaja, wpada w letarg, jeśli jednak spróbujesz go wziąć, oszołomiony broniąc się będzie próbował uszczypnąć. 

monster krab

Wielkość ma znaczenie

Krab sprzedawany jest na kilogramy, ale wielkość ma znaczenie. Mały Krab to około 80 koron za kilogram, duży Krab to około 150 koron za kilogram. Preferowane, to te minimum z 13 centymetrowymi korpusami. Jednym Krabem spokojnie najedzą się dwie osoby i zajmie pół stołu.

Na stołach Kraby lądują z odciętymi odnóżami, krojone specjalnymi nożami tylko tułowia z oczami się nie jada. Z tułowia i wnętrzności tych stworzeń produkuje się nawozy i karmę dla ryb, najpewniej dla łososi hodowlanych. 

Smak godny Króla

Norwegii czasem jada się surowego Kraba, podkreślając ekskluzywny status Króla. Choć przyrządzony w pięknym czerwonym kolorze jest niezaprzeczalnie królewski. Mięso z jego nóg, szczypców i ogona ma słodko-słonawy smak. 

Najlepszy jest prawy pazur, jego mięso jest najdelikatniejsze. Idealnie nadaje się do smażenia, pieczenia, grillowania. Podaje się go z masłem czosnkowym, majonezem, ziołami i przyprawami i białym pieczywem.

Wielu jednak woli jeść Kraba au naturel, czyli ugotowanego lub przygotowanego na parze podanego z lekką sałatką i skropionego cytryną. 

krab z Norwegii

Atrakcja turystyczna

Niewątpliwie Kraby Królewskie są jedną z największych atrakcji turystycznych i gastronomicznych Norwegii, ale i restauracji, gdzie są wysyłane. 

Codziennie Hurtigruten odbiera z portów północnych popakowane boksy z nieszczęśnikami, które są też atrakcją dla ciekawskich pasażerów promu.

Kłusownicy

Niestety wyjątkowość i duży popyt ze strony konsumentów, powoduje nielegalny połów tych zwierząt. Najwięcej kłusownicy odławiają właśnie z morza Barentsa i masowo eksportują do Japonii. Są wątpliwej wielkości. Kłusownicy pozbywają się niejadalnego korpusu odrywając na żywca odnóża, kolana i szczypce, tak by Kraby zajmowały jak najmniej miejsca na łodzi, a część jedzie jeszcze żywych. Dlatego kupując mięso Kraba powinniśmy zwrócić uwagę na wielkość, kolor i zapach. 

Krab na wagę złota

Jeśli chcecie skosztować jednego z największych Krabów na świecie, bądźcie gotowi zapłacić za niego bajońską sumę. Broni swojej wagi w złocie. To światowej klasy surowiec i delikates. Jest to naprawdę luksusowy smakołyk, serwowany w dobrych restauracjach. Mięso jest jędrne, ma smak lekko słodkawy i bardziej aromatyczny niż mięso z Homara. W Norwegii wiele lokalnych restauracji oferuje różne dania. Wtedy macie pewność, że jest z legalnego źródła i dobrej jakości.

Festiwal Kraba w Vadsø

Vadsø każdego roku odbywa się Festiwal Kraba, Krabbefestival, gdzie króluje on: Monarszy Władca Morskiego Ekosystemu. Stolicą Krabów Królewskich jest Kirkenes, gdzie możesz wziąć udział w połowach, by potem nauczyć się go przyrządzać i najeść do syta, lub wcielić się w wycofanego widza, by wszystko utrwalić kamerą lub aparatem.

kraby północy

Naszym zdaniem

Cóż…gdybyśmy zostali sam na sam w małej łodzi z tym potworem, pewnie przyprawiłoby nas o zawał serca. Zresztą nie jesteśmy znawcami krabiego mięcha ani smakoszami morskich specjałów. Zwracamy uwagę na humanitarny odłów i prosimy ty też zwracaj. 

Do końca nie wiemy, czy w porządku jest gotować żywą i czującą istotę, tylko po to, by zaspokoić nasze kulinarne zachcianki. Bo nie tylko kręgowce, ale i skorupiaki odczuwają ból i okropną praktyką jest wrzucanie ich do wrzącej wody i odrywanie im nóg, kiedy jeszcze żyją. A dźwięk pisku jaki wydają z siebie jest powodem, by takich praktyk zaprzestać. Prosimy nie zjedzmy wszystkich. 

0 comment
0

You may also like

Leave a Comment