Category:

inna

Kirkö Mosse Cmentarzysko wraków

by Agnieszka

Cmentarzysko starych aut znajdujące się w lesie, na bagnach, gdzie ziemia pokryta jest mchem. Konary drzew wznoszą się ku niebu, dając cień starym wrakom. Wszystko pachnie zgnilizną, przeszłością i nostalgią. Oczodoły reflektorów patrząc, straszą swoim wzrokiem.

Zagadkowa historia Cmentarzyska

Natura odbiera to, co kiedyś jej odebrano, w powolnym procesie pożera wraki, oplata pajęczynami, korzeniami i bluszczem, by wkrótce zawładnąć tym miejscem. Wraki samochodów powoli chrupie rdza, karoseria zdaje się być, cienka jak papier, a za akwariami szyb brzęczą uwięzione ważki.   

Niektóre auta wyglądają, tak jakby wchłonęło je bagno, kończąc ich krótki żywot. Tu wszystkie detale przypominają minione czasy. Cmentarzysko nie pozostawi nikogo obojętnym, bez względu na to, co myślisz.

Jak to się stało, że stary człowiek zgromadził tak ogromną kolekcję wartą miliony?

Dlaczego auta porzucano w lesie?

Dlaczego Szrot starych samochodów zawładnął bagnem?

Poczytaj.

W południowej Szwecji, w Tröjemåla, nieopodal miejscowości Ryd, mieszkał Åke Danielsson. Urodził się 8 maja 1914 roku, w wielodzietnej rodzinie. Miał trzech braci i dwie siostry. Jego matka zajmowała się domem, a ojciec był kamieniarzem. 

Po ukończeniu pięciu klas szkoły, musiał pójść do pracy. Znalazł ją na farmie daleko od domu. Ciężko pracował od świtu do zmierzchu.  Mieszkał w stajni z końmi i spał na sianie.

Właściciel Bagna

W latach 30-tych nastał w Szwecji wielki kryzys. Ponad 30 procentowe bezrobocie nie ułatwiało powrotu do rodzinnego Tröjemåla. Podejmował się różnych zajęć i prac najemnych w Skanii i Smålandii. Åke Danielsson chciał jednak czegoś więcej i przede wszystkim chciał być niezależny, by nie pracować dla kogoś.

W 1935 roku kupił bagno (choć nigdy nie stał się jego formalnym właścicielem) i dużą łopatę i tak oto został przedsiębiorcą, samozatrudnionym. Zaczął ręcznie wydobywać z własnego bagna torf i nawóz.

Fabryka Torfu

Wykopany i wysuszony torf sprzedawał miejscowym i rolnikom. W latach 30-tych torf stał się modny. Zmieszany z gnojowicą i gojem był cennym nawozem używanym w rolnictwie. A dobrze wysuszony pożądanym opałem.

Åke miał smykałkę do wynalazków. Zbudował na swoim bagnie małą fabrykę nawozu z torfu, a w miarę wzrostu popytu „Åke on the Bog” zwiększył produkcję, budując sobie rozdrabniacz torfu i taśmociąg przy użyciu starych silników samochodowych. Zbudował sobie mały dom, warsztat, a nawet kolejkę wąskotorową, którą transportował torf z bagna, do swojej fabryki.

Motoryzacyjny raj

Po II wojnie światowej wojnie zaczął rosnąć szwedzki dobrobyt. Była praca, było jedzenie, były też luksusy. W latach 50-tych samochód stał się „prawem każdego człowieka”.

Dealerzy samochodowi w latach 50 tych. mieli swój złoty czas. Auta miało ponad połowę społeczeństwa. (W tym amerykańscy żołnierze.) Brakowało jednak mechaników i dobrych warsztatów. Gdy samochód się zepsuł, nie nadawał się do dalszej jazdy, jego właściciel porzucał go najczęściej w lesie, przy drodze, gdziekolwiek i kupował nowy. 

Warsztat samochodowy

Åke Danielsson zaczął te samochody zbierać i zwozić na swoje bagno. Najpierw na własne potrzeby, gdyż z części mechanicznych konstruował maszyny do produkcji torfu. Nie mając żadnej wiedzy i doświadczenia mechanicznego, nie mając nawet prawa jazdy, w ciągu kilku lat stał się samochodowym specjalistą.

Stał się też jednym z pierwszych samochodowych „recyklerów”. Z zebranych, a później też odkupionych samochodów, usuwał paliwo i oleje, a same auta rozbierał na części, które potem sprzedawał w swoim warsztacie. I tak biznes części samochodowych stał się bardziej opłacalny niż produkcja torfu. 

Media na bagnach

Za sprawą mediów, o istnieniu pokaźnej kolekcji Åke zaczęło być głośno. Do jego lasu zaczęło zjeżdżać się tysiące turystów, fanów Urbexu i motoryzacji, fotografów oraz poszukiwaczy części do swoich aut z całej Szwecji. 

Również Kerstin Bengtsonn, była zafascynowana tajemniczą, opuszczoną i niemal duchową atmosferą tego miejsca. Cisza natury ogromnie kontrastowała ze śladami rozpadu, pozostawionymi przez tego człowieka.

Po kilku wizytach Kerstin zaprzyjaźniła się z Åke i mogła swobodnie odwiedzać jego teren, przeprowadziła z nim wiele interesujących rozmów. Pewnego razu, Åke Danielsson pozwolił Kerstin zrobić sobie to unikatowe zdjęcie, prawdopodobnie jedyne zachowane. 

źródło: jasifil.se

Szalony kolekcjoner

Kolekcja rosła do 1974 roku, kiedy Åke kupił swój ostatni samochód. Przez następne lata żył ze sprzedaży zgromadzonych przez ponad 20 lat części. 

Od tego czasu trwały batalie, co zrobić ze zgromadzonym przez „szalonego kolekcjonera” złomem samochodowym, który wrastał powoli w las. I choć Åke zdawał sobie sprawę z ryzyka skażenia swojego torfowiska, starał się zawsze usuwać gaz, olej i baterie, które wysyłał do utylizacji. Wielu twierdziło, że może to doprowadzić do zanieczyszczenia środowiska naturalnego.

Recykling a prawo

Ratusz i urzędnicy zdecydowali, że samochody muszą zostać wysłane do autoryzowanego punktu recyklingu, nakładając grzywnę, jeśli nie zostanie to zrobione w terminie do listopada 1998 roku. Za wszystko musiał zapłacić oczywiście właściciel, który nie miał na to wystarczających środków. I od 1992 roku mieszkał w domu spokojnej starości, zostawiając kolekcję na pastwę losu.

Ekolodzy

Wbrew pozorom ekolodzy byli za tym, aby kolekcja została nietknięta, jednym z powodów było to, że ptaki zaczęły wić sobie gniazda we wnętrzach auta i że te auta stały się już częścią natury. 

Sytuacja wydawała się beznadziejna, ale po stronie Åke stanęli ekolodzy, mieszkańcy i działacze kulturowi, głosy poparcia zwyciężyły i wydano 49-letnie pozwolenie na lobbing. 

Mieszkańcy w obronie złomowiska

Społeczeństwo przekonało gminę i lokalne muzeum, że kolekcja Åke nie jest zwykłą, kupą złomu tylko cennym miejscem kulturowym. Zbiór warty jest nawet 500 tysięcy złotych. Z tego powodu społeczeństwo (ekolodzy również) nie chce, aby auta zostały im sprzątnięte sprzed nosa.

Udało się im, cmentarzysko samochodów przetrwało i istnieje do dziś. Åke Danielsson zmarł w 2000 roku, ale wcześniej zobaczył, jak jego hałda została uratowana. W 2047 roku zapadnie wyrok jak poradzić sobie z tym wyjątkowym szrotem. Nikt nie zgadnie co stanie się z tym miejscem, ale zapewne do tego czasu natura strawi większość wraków. 

Natura

Dawniej parking z ponad setką samochodów, zaparkowanych w słońcu, wyglądających jakby ich właściciele zaparkowali je tylko na chwilę i mieli zaraz po nie wrócić. Ta chwila jednak nigdy nie nastąpiła, a samochody zostały zapomniane. Powoli, ale na pewno drzewa i zarośla ponownie zawładną tym miejscem i ostatecznie pogrzebią te auta.

Miejsce magiczne, miejsce straszne, miejsce zadziwiające, swoiste memento, pomnik, miejsce pamięci, które pozwala naturze i czasowi zrobić z nim porządek.

Dojazd

Kyrkö mosse znajduje się przy drodze nr 119 w kierunku Hässleholm, 3 km na zachód od miejscowości Ryd.

GPS: 56.466370, 14.655158

Zobacz więcej na filmie:

0 Email

To bez wątpienia miejsce, którego nie możesz pominąć. Jest to jedna z najczęściej odwiedzanych atrakcji turystycznych Rogalandu.

Byrkjedalstunet, parking

Otoczony jest najpiękniejszą przyrodą Rogalandu, który jest doskonałą bazą wypadową do wspaniałych atrakcji przyrodniczych m.in. słynnego fiordu Lysefjorden, skały Preikestolen, kamienia w Kjerag, wodospadu Månafossen, osuwiska Gloppedalsura i wspaniałej plaży Jærstrendene. 

Zatrzymaj się na darmowy postój by rozprostować nogi przed dalszą jazdą. Pospaceruj po tym pięknym miejscu. Skuś się na kawę, chleb z piekarni lub obiad w restauracji z tradycjami norweskiej kuchni.

Sklep

Byrkiedalstunet, hala sprzedażowa

To miejsce, które nosi ślady dawnej historii mleczarni. A to wszystko w przepięknej hali mierzącej 950 m², wydrążonej w środku góry Gloppehallen, które zachwyci Cię. 

Najpierw zajrzyj do odlewni świec. Tu znajdziesz duży wybór świec własnej produkcji we wszystkich kształtach i kolorach, produkowanych od 1988 roku. 

W ogromnej hali kupisz oryginalne pamiątki, norweskie rękodzieła, souveniry, wyroby z drewna, wyroby z wełny, skóry, ubrania, kamienie i minerały, a także żywność od lokalnych producentów. Produkty świąteczne i wiele więcej.

Byrkiedalstunet sklep

Gloppehallen restauracja

Tuż za odlewnią znajduje się ogromna hala restauracji wewnątrz góry, która robi piorunujące wrażenie. Koniecznie tam zajrzyj. Restauracje może pomieścić kilkaset głodnych gości. Nawet jeśli ze wszystkich stron otaczają Cię góry jest tam przytulnie a niebieskie oświetlenie powoduje ciepłą atmosferę.

Gloppehallen restauracja

Byrkjedalstunet hyttki

Tutaj możesz spędzić noc w domkach zbudowanych dokładnie w tym samym stylu, co domy stojące w okolicy w XIX wieku. Wiele detali w przedmiotach, wystroju i kolorach tworzy sugestywną podróż w czasie, pomimo tego, że komfort jest na najwyższym poziomie.

Hyttki

Kącik dla dzieci

Tutaj Twoje dzieci mogą pokolorować świece na różne kolory, aby stworzyć własne niepowtarzalne świeczki. Mogą też zaprzyjaźnić się z kozami Sun i Moon i oraz świnkami Karsten i Petrą. 

Natura, stare budowle, sztuka kulinarna, łączą się ze sobą i dają zmysłowe wrażenie. Tak jak widzisz atrakcji jest wiele.

Więcej zobaczysz na naszym kanale YT:

0 Email

Najwyższy wodospad Rogalandu

Ze swoim 90 metrowym spadem, Månafossen jest najwyższym wodospadem w hrabstwie Rogaland. Zajmuje 9 miejsce w Norwegii i jest uważany za jedną z największych atrakcji turystycznych tego okręgu. 

Wodospad znajduje się na szczycie Frafjordu, doliny, która jest atrakcją samą w sobie i punktem wyjścia wielu innych wycieczek. Månafossen znajduje się zaledwie godzinę jazdy od Stavanger.

Okolica to obszar chronionego krajobrazu Frafjordheiane, który zajmuje powierzchnię ponad 400 km2. Månafossen wpada do rzeki Frafjordelvy.

Szlak na wodoaspad Månafossen i farmę Mån

Szlak zaczyna się w Eikeskog, gdzie prowadzi 100 metrowa ścieżka z kamiennych schodów. Następnie odcinek nieco wznosi się w górę po kamieniach, a w najbardziej stromych miejscach są łańcuchy. Wzdłuż szlaku jest kilka punktów widokowych na wodospad.

Wycieczka do Månafossen jest krótka, ale wymaga trochę wysiłku. Mimo to warto się starać. Doznajesz wspaniałych wrażeń, gdy podchodzisz i widzisz wodospad na wzgórzu naprzeciwko. Wypływa przez wąski wąwóz i spada do rzeki prawie 100 metrów w dół.

Tutaj zarówno zobaczysz, jak i usłyszysz Månafossen. Bądź jednak ostrożny miejsce nie jest w żaden sposób zabezpieczone. Zdarzają się śmiertelne wypadki. W 2018 roku zginął nasz rodak.

Osada Mån

Jeśli ta krótka wędrówka nie zmęczyła Cię, to warto byś poszedł dalej do starego gospodarstwa na wzgórzu. Osada Mån jest własnością Jærena Friluftsråda i została odrestaurowana na fundamentach starej stodoły.

Do 1915 roku mieszkali tu ludzie. W nowym budynku znajdują się miejsca noclegowe dla około 30 osób. (Musisz zarezerwować miejsce). W piwnicy budynku znajduje się wystawa poświęcona historii farmy górskiej i okolic Frafjord.

Pstrągi górskie

Jeśli masz ze sobą wędkę, to dobra okazja, aby złapać górskiego pstrąga na haczyk. Na łąkach aż do rzeki znajdują się ładne miejsca na namiot.

To piękna wycieczka dla całej rodziny, ale warto byś zaczął ją wcześnie rano i delektował się widokiem wodospadu tylko dla siebie bez tłumów.

Parking dla samochodów

Na początku szlaku znajduje się duży, płatny parking (50 NOK w czerwcu 2022). Możesz zapłacić gotówką, którą wrzucasz do skrzynki na miejscu. Lub Vipssem na szlaku, gdzie możesz złapać zasięg internetowy

Opis Trasy

  • 30 minut w jedna stronę.
  • 270 metrów n.p.m.
  • 125 metrów wzniesienia.
  • Dobre obuwie.
  • Śliskie skały.
  • Jeśli chcesz odwiedzić farmę Mån musisz podwoić czas i odległość.
  • Parking kosztuje 50 NOK. (gotówka, Vipss), (2022 rok).

Dojazd do Månafossen

Jedź z Ålgård do Oltedal, Dirdal i Gilja. Skręć w lewo na Frafjord. Musisz przejechać tunel. Gdy wyjdziesz z tunelu, po prostu jedź dalej drogą w głąb doliny, po kilku kilometrach dojdziesz do znaków wskazujących drogę do parkingu.

0 Email
NordSide.blog

Brufjellhålane

To skalna dziura w kształcie kropli, z widokiem na otwarte morze, którą wyżłobiły potężne fale i piach po epoce lodowcowej. Jest to największy i najgłębszy kocioł skalny o głębokość 18 metrów. Jest bardzo rzadkim zjawiskiem przyrodniczym. To pozycja obowiązkowa, jeśli jesteś blisko Stavanger i okolic.  Nie pożałujesz!

Brufjell

Krajobraz przybrzeżny Norwegii jest malowniczy, przestronny i spektakularny. Gładkie głazy i pagórkowaty teren, nadają temu miejscu księżycowy charakter. Fenomen przyrodniczy jaki tu zastaniesz jest naprawdę godny uwagi. 

Wycieczkę rozpocznij w sielskiej wiosce Roligheten, na której znajduje się parking, gdzie musisz zostawić auto. Trasa rozpoczyna się wygodną asfaltową drogą, uliczkami i domkami, na której końcu jest punkt startowy szlaku.

mapka na szlaku brufjell

Sandvika

Na tym odcinku jest kilka tras i opcji. Nasza propozycja prowadzi najbardziej zewnętrznym szlakiem, czyli Brufjell do Brufjellhålane nad plażą Sandvika.  Najpierw prowadzi przez las i pagórkowate polany, potem zaczyna się wspinać ku górze. Jak tam dotrzesz, warto byś zszedł na rajską plażę Sandvika. Lub podziwiał plażę otoczoną skałami ze szczytu Brufjell.

plaże Norwegii
plaża Sandvika

Początkowo do plaży Sandvika jak i na szczyt Brufjell droga nie powinna sprawić Ci większej trudności. Dopiero ostatni odcinek jest bardzo trudnym, eksperckim szlakiem (czarny szlak). To wspinaczka przypominająca krótką via ferratę z metalowymi drabinkami, wbitymi w strome skały. Szlak jest krótki, bo ma zaledwie 400 metrów, ale najtrudniejszy i bez zabezpieczeń.

ciekawe miejsca Norwegii
szlak na Brufjell

Jeśli masz lęk wysokości to możesz mieć problemy z pokonaniem tego odcinka. Powrót jest zdecydowanie lepszy niż zejście.  Odradzamy też ten szlak, kiedy jest mokro, bo woda spływa dużym strumieniem po skalnych ścianach. To trudny szlak dla dzieci do 10 roku i absolutnie niemożliwy dla zwierząt (chyba, że w plecaku).

atrakcje Norwegii

Na szlaku nie będziesz sam, to popularne miejsce. Może się zdarzyć tak, że będzie kolejka by zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie. Ważne żebyś szedł swoim tempem, uważał na kamienie i nie wyprzedzał. Wygodne dobrze zawiązane buty są obowiązkowe. 

magma park

Jak dojechać

Ze Stavanger drogą FV 44 na Åna-Sira. Od Flekkefjord, wybierz zjazd w kierunku Roligheten. Zaparkuj na parkingu w Roligheten.

  • Szlak jest wymagający, oznaczony jako czerwony i czarny.
  • Długość szlaku 5-6 km. 
  • Czas 3 godziny.
  • Ma 578 m n.p.m. przewyższenia.
  • Niebieski szlak ma 800 metrów.
  • Czarny szlak ma 400 metrów.
  • Szczyt Bryfjell ma 193 metry.
  • Obszar należy do terenów Geopark, który wpisany jest na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.
  • Nie zaleca się schodzenia do Brufjellhålene, jeśli skała jest mokra i śliska.
  • Kieruj się znakami i oznakowaną ścieżką do Roligheten, nie skręcaj „na skróty” przez wzgórze.
  • W miejscowości Roligheta. Po prawej stronie pojawi się utwardzony i duży parking. Pozycja GPS N58 16.892 E6 24.324.
  • Wyjdź wcześnie rano by uniknąć tłumów. 
0 Email